Reklama
Strona głównaInformacje
 
← Powrót

Z Doliny Kościeliskiej na Małołączniaka 2096 m n.p.m. + GIEWONT 1895 m n.p.m.

08/04/2010 19:57

Trasa długa, ale ciekawa z pięknym widokiem na szczycie Małołączniaka i efektem specjalnym u jego podnóża. Jeden z łatwiejszych dwutysięczników do zaliczenia

Giewont_ze_szlaku_na_malolaczniak_article

. Na tę wyprawę należy zaopatrzyć się w wodę, gdyż na szlaku trudno o jakikolwiek potok, z którego można się napić. Całą trasę w obie strony robi się w 10 godz. Początek szlaku w Dolinie Małej Łąki, między Doliną Strążyską, a Kościeliską. Najpierw 1 godz. szeroką przyjemną drogą kierując się do Przysłopu Miętusiego. Tu można chwilę odpocząć i porozglądać się, choć z miejsca gdzie stoi olbrzymi stół z ławami dużo nie zobaczysz. Kierując się w lewo za niebieskimi znakami podążasz ścieżką położoną w lasku, a po 15 min. wychodzisz z lasku i odsłania się dopiero teraz ładny widoczek. Idziesz w towarzystwie natrętnych much fajną nie męczącą ścieżką aż do podnóża wielkich skał Kobylarza, po czym stajesz i zastanawiasz się, dokąd teraz. Zanim skręcisz w lewo kierując się na zachód, zagłębiając się w Kobylarzowy Żleb, pójdź w prawo i zobacz, jaka piękna przepaść. W dole są Wantule, czyli rumowisko kamieni, których powstanie przypisuje się legendzie o pogrzebaniu pod nimi szałasu ze złymi juhasami, którzy nie chcieli przyjąć wędrującego biedaka. OK. Teraz ostrzej pod górkę wzdłuż olbrzymiej skały, dochodzisz do fragmentu, gdzie zamocowane są trzy łańcuchy, które pomogą ci wejść po kamieniach jakby o stopień wyżej. Żadnego niebezpieczeństwa, żadnego strachu. Tu zacznie się mały kryzys spowodowany trudnym podłożem, jakim są niewygodne ruchome kamulce i brak kontaktu wzrokowego z metą. Po prostu idziesz i nie jesteś pewien czy skały, które są przed Tobą w górze to już to czy jeszcze nie. Zapewniam, że nie, ale równając się z najdrobniejszymi, najwyżej położonymi skałkami doznasz szczytowania. Otóż niespodziewanie wyłoni się przed tobą Giewont, który będzie, jak na wyciągnięcie ręki. Warto odpocząć i ponapawać się tym widoczkiem. Po odpoczynku w prawo zwrot na szczyt góry, która stoi przed tobą i jak się pewnie domyślasz to nie jest Małołączniak. Po wdrapaniu się trzeba teraz zejść w dół i jeszcze raz pod górę, ale to będzie Twój cel. Jeżeli trafisz na bezwietrzną pogodę posiedź i pooglądaj Tatry po słowackiej stronie. Gdy będziesz gotowy do powrotu, musisz zadecydować którędy. Możesz pójść na zachód i zaliczyć Krzesanicę 2122 m n.p.m., lecz z góry uprzedzam, że bliskość tych szczytów wygląda tak fajnie tylko na mapie. Jeżeli wybierzesz łatwiejszy wariant kieruj się na wschód, a poprzez Kopę Kondracką dojdziesz do Kondrackiej Przełęczy. Teraz masz znowu wybór. Albo schodzisz w dół, albo z rozpędu, o ile oczywiście czas ci pozwoli, zaliczasz Giewont, na który wejdziesz w ciągu 30 min. Samo wejście na Giewont jest tak banalnie proste, że wchodzą na niego 3 letnie dzieci, a widok jest śliczny. Tak czy owak z Przełęczy Kondrackiej żółtym szlakiem łatwym, ale długim (pamiętaj, że parę godzin masz już w nogach), schodzisz do Doliny Małej Łąki i wychodzisz dokładnie w tym samym miejscu, z którego zacząłeś. Gorąco polecam jednak zaliczenie Giewontu, gdyż szlak od Doliny Strążyskiej na Giewont jest strasznie wyczerpujący i warto jednym wysiłkiem obskoczyć symbol Zakopanego.


Giewont_ze_szlaku_na_malolaczniak_thumbnail2
Malolaczniak2_thumbnail2
Na_czerwone_wierchy_thumbnail2
Na_swinice_thumbnail2
Szlak_na_malolaczniak2_thumbnail2
Szlak_na_malolaczniak3_thumbnail2

 
Your article perfectly shows what I needed to know, thnkas! 13/01/2012 15:06

Your article perfectly shows what I needed to know, thnkas!

428ecR <a href="http://sdsebfjchrck.com/">sdsebfjchrck</a> 14/01/2012 09:40

428ecR sdsebfjchrck

<a href="http://www.recommendedpharma.com/">zovirax cold</a> >:-[[[ < 27/01/2012 12:39

zovirax cold >:-[[[ propecia >:-OOO

pisze:A ja będę konsekwentny.Cieszę się chociaż z tych trzech, c 09/02/2012 03:04

pisze:A ja będę konsekwentny.Cieszę się chociaż z tych trzech, czterech dni. Atmosfera ostatnich czasów powodowała, że byłem sceptyczny, czy większość ludzi uszanuje tą tragedię. A poza marginesem ? było tak aż trzy dni. Całkiem sporo.I myślę jeszcze, że zmarli nie są winni obecnemu zamieszaniu. Czy państwo Kaczyńscy chcieliby „mieszkać” na Wawelu? Śmiem wątpić. Niech nawet kontrowersyjne decyzje nie przesłonią nam ludzi.

group health insurance


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu, za treść których ceper.pl nie ponosi odpowiedzialności. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.




(max. 70 znaków)


simple_captcha.jpg
wpisz kod z obrazka



← Powrót