Z Doliny Pięciu Stawów na Kozi Wierch 2291 m n.p.m.
08/04/2010 19:55
Kozi Wierch jest najwyższym szczytem w całości położonym na terenie Polski i zarazem jednym z najbardziej charakterystycznych kształtem polskich szczytów tatrzańskich.
Od Doliny Gąsienicowej groźne i niedostępne, spadające do Dolinki Koziej, dwustumetrowe Czarne Ściany, natomiast od południa, łagodnie nachylone zbocze ponad Wielkim Stawem w niczym nie przypominające pocztówkowego wizerunku, dzięki czemu jest jednym z łatwiej dostępnych szczytów od strony Doliny Pięciu Stawów. Rozpoczynając marszrutę z Palenicy Białczańskiej w niespełna trzy godziny dochodzisz do progu Wielkiej Siklawy i kierując się w prawo, wzdłuż północnego brzegu Wielkiego Stawu w 10 min dochodzisz do początku szlaku, który odłącza się pod kątem prostym w prawo. Kamiennym chodnikiem pośród trawy, a następnie brzegiem Szerokiego Żlebu w pierwszej godzinie bez jakichkolwiek trudności. Po godzinie i 10 min. od stawu pierwszy, średnio trudny fragment, a mianowicie trawers w poprzek Szerokiego Żlebu. Od tego miejsca 5 min. do skrzyżowania z Orlą Percią, która w prawo wiedzie na Granaty, a w lewo przez Kozi Wierch na Zawrat. Do szczytu jeszcze 15 min. Trudności nadal niewielkie, choć tuż przed szczytem obejście wybrzuszonej skały nie wprawionych może kosztować nieco wysiłku. Stąd do szczytu skalną ścieżką niepostrzeżenie wchodzisz na sam wierch. W związku z tym, że szlak na Kozi niczym nie przypomina “powagi sytuacji”, na szczycie pierwsze wrażenie to przerażenie. To pierwsze, co zobaczysz to wiszących ludzi na Kozich Czubach i zaraz myśl, że będziesz za chwilę naocznym świadkiem jakiegoś koszmarnego wypadku. Otchłań, nad którą dyndają oni na łańcuchach, nie pozwala spokojnie na to patrzeć, więc dla uspokojenia myśli odwracasz wzrok na przeciwległą stronę świata. A tu odsłania się przed Tobą trzymana, jakby w podwójnym pierścieniu Dolina Pięciu Stawów. Wspaniale w słońcu mieniące się Miedziane i Opalone, Szpiglasowy Wierch i Liptowskie Mury. Do tego, jedyna w swoim rodzaju możliwość zobaczenia wszystkich stawów doliny. W drugim rzędzie, wydawałoby się broniące dostępu do niej Cubryna i Mięguszowieckie oraz wspaniała z tego miejsca Grań Hrubego i dalsze szczyty od południa. Po chwili wracasz wzrokiem na Kozie Czuby i już spokojnie rozglądając się dookoła podziwiasz całą Koronę od Świnicy po Granaty no i oczywiście Dolinę Gąsienicową, która leży u Twoich stóp. Po obejrzeniu tych wszystkich wspaniałości czas na powrót. O ile nie zdecydujesz się iść Orlą Percią, powrót z pozoru tą samą drogą. O ile pod górę to była igraszka, o tyle w dół trudności wzrastają znacznie. Co prawda nie aż tak, żeby mieć kłopoty, ale na pewno wydłużające czas zejścia.
No niestety. PomijajÄ c już nawet aspekt ochrony przyrody to ta decyz04/02/2012 02:56
No niestety. PomijajÄ c już nawet aspekt ochrony przyrody to ta decyzja jest po prostu gÅupia.TÅumaczÄ siÄ jakimiÅ planami zagospodarowania, wykupem ziemi od nowa :/ Jakby to nie byÅa ich robota i robili to za karÄ.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu, za treść których ceper.pl nie ponosi odpowiedzialności.
Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.